środa, 21 stycznia 2015

Dziury bywają inspirujące...

Od kiedy zostałam mamą, temat dziur stał się mi jakoś dziwnie bliski. Postanowiłam zgłębić te zagadnienie i frustrację zastąpić inspiracją. Tak, od pewnego czasu inspirują mnie dziury... Zamierzam dalej ciągnąć temat i wynajdywać coraz ciekawsze egzemplarze, zachęcam innych do podjęcia tego wyzwania.

A to efekt moich całodziennych poszukiwań.







Ta dziura również została wykorzystana...



wtorek, 20 stycznia 2015

Drugie czyli jakie?

Dzielę się moimi doświadczeniami związanymi z pojawieniem się drugiego dziecka. Tak to prawda druga ciąża jest inna, spokojniejsza, bez zbędnego patosu, bardziej racjonalna po prostu normalniejsza. Drugie dziecko... no właśnie jakie jest to drugie, pierwsze wiadomo, ważne bo pierwsze, pierwszy poród, pierwsze karmienie, pierwsze macierzyńskie uczucia, a drugie mniej ważne...? No właśnie na pewno mniej pierwsze. A tak na poważnie to przyjęcie drugiego dziecka jest o tyle trudniejsze, że nie zaspokaja już tylko uczuć macierzyńskich, a od razu wymaga nawiązania indywidualnego stosunku. Bardzo trudno było mi zaakceptować fakt że pojawi się konkurencja dla syna, ale ten widok a później następne doświadczenia przebywania z dzieckiem pozwalają nawiązać inną, odmienną więź...